@Joanna Węglińska Ostatnio coraz częściej bez nagrań wolę. Ale mam kilka ulubionych nagrań i do nich wracam. Zauważyłem że jak mam nagranie którego nie znam, wolniej wchodzę w stan rozluźnienia. Ogólnie mam taki patent. Zauważyłem że bardzo dobrze na mnie działaj nagrania hipnozy i stosuję je jako medytacja prowadzona. Bardzo lubię z takiej małej książeczki Autohipnoza uzdrowi twój umysł - nagranie relaksacja progresywna, super rozluźnia. Z yt mam jeden filmik, który przez przypadek znalazłem i ciągle wracam, może dziwny jest, ale czasami strasznie dobry efekt ma. Bo to też taka relaksacja progresywna bardziej niż medytacja. https://youtu.be/lj5j6BL3ZWs?si=PSkKLLIjw8XtsYoT I na Spotify przed snem lubie kanał Sleep Magic, ale po angielsku. I głównie to wstępy bo później usypiam :D A z typowej medytacji prowadzonej to lubię ostatnio buddyjskich mnichów z Theravada