Mówią, że zdziesięciokrotnienie dochodów jest łatwiejsze niż ich podwojenie. Bo wymaga totalnej zmiany myślenia o sposobach zarabiania, zamiast wkladania większego wysiłku w to, co działa (ale nie tak bardzo, jak byśmy sobie życzyły).
W zeszłym roku stawiłam czoła temu wyzwaniu. I odkładając na bok liczby bezwględne, moje dochody wzrosły ponad trzykrotnie. Uświadomiłam sobie, że siłą woli ani ilością postów na Instagramie nie jestem w stanie wymóc większych dochodów, bo liczby się nie składały do kupy. Trzeba bylo coś radykalnie zmienić.
W 2026 r. znów tak do tego podejdę. U mnie nie chodzi o zmianę z 10 milionów rocznie na 100. Potencjał jest więc olbrzymi. Przyjmę każde dodatkowe zero na końcu 🤪.
A gdybyś Ty postanowiła za rok o tej porze zarabiać dzisięć razy więcej niż dziś, co musiałabyś radykalnie zmienić w sposobie, w który teraz zarabiasz?
Czy byłaby to zmiana stawki godzinowej, inne produkty, a może zupełnie inny biznes? Daj znać w komentarzu.