Wujek Radzi: Dlaczego dźwięk się „krzaczy”?
Korzystając z mikrourlopu w Estonii, przygotowałem mały poradnik - Kursanci czasem pytają mnie „czemu dźwięk tak brzęczy, szumi i pierdzi?”. Wrzucam notkę z moich przemyśleń oraz wniosków: Okej, to problem, który dotyczy bardzo wielu użytkowników Rekordboxa, czasami też Serato. Przyczyny zniekształceń brzmienia są wielowarstwowe, więc rozłożę je na czynniki: 1. Za mały bufor audio (Buffer Size) — najczęstsza przyczyna To fundament problemu. Jeśli rozmiar bufora jest zbyt mały, mogą pojawiać się przeskoki dźwięku i szumy. Bufor audio to taki „zapas” danych dźwiękowych, który system trzyma w pamięci, zanim wyśle go do wyjścia. Za mały bufor = procesor nie wyrabia się z dostarczaniem danych na czas = glitche i trzaski. Bufor można zwiększyć w Rekordbox: Preferences → Audio → Buffer Size. Na Windows: Preferences → Audio → Setting Utility → zakładka ASIO. Warto zacząć od wartości 1024, a potem zmniejszać, aż znajdzie się kompromis między brakiem trzasków a akceptowalnym opóźnieniem. Ciekawostka: u niektórych użytkowników bufor był wyszarzony w głównych ustawieniach — ale był dostępny pod: Audio → Setting Utility → Input Channels. Zmiana na 512 całkowicie eliminowała trzaski. 2. Stems / Track Separation — największy pożeracz zasobów! Separacja śladów w czasie rzeczywistym, jak w Rekordboxie, zawsze zużywa więcej mocy procesora niż standardowy miks na dwóch deckach. Na starszych komputerach lub przy intensywnych setach może to prowadzić do glitchy, jeśli CPU działa na granicy swoich możliwości. Pioneer przyznał wprost, że jakość Stems jest nieco obniżona, by priorytetem była wydajność, nawet na starszych komputerach. Użytkownicy na forach opisują brzmienie włączonych Stems jako przypominające nagrania niskiej jakości z początku lat 2000. Dodatkowo, analiza wielowątkowa (multi-thread) może pochłonąć cały procesor, co bezpośrednio powoduje artefakty dźwiękowe. Wyłączenie opcji multi-thread w Settings → Extensions → STEMS eliminuje trzaski, choć analiza przebiega wolniej.