Są ludzie, którzy złoszczą się na to, co zabiera im AI. Ja patrzę na to, co może mi dać.
Bo kiedy ktoś mówi, że AI kradnie kreatywność, to często tak naprawdę broni czegoś innego:
lat pracy, własnego procesu, swojej tożsamości.
I to jest zrozumiałe. Ale mój lęk jest inny.
Nie boję się AI. Boję się, że te drzwi właśnie się otworzyły… a ja przejdę przez nie za późno.
Bo żyłam już wystarczająco długo, żeby to widzieć.
Internet zastąpił encyklopedie, GPS zastąpił błądzenie po mieście przez 45 minut.
Za każdym razem świat mówił: „to zniszczy wszystko”.
A tak naprawdę narzędzie niszczyło tylko jedno: barierę dostępu.
I za każdym razem wygrywali ci, którzy zaczęli pierwsi.
Więc pytanie dzisiaj nie brzmi już: czy potrafię? Tylko: czy zacznę eksperymentować teraz…
czy poczekam, aż zasady tej gry napisze ktoś inny.
Jeśli temat AI też cię ciekawi, dołącz do praktycznego warsztatu korzystania z narzędzi sztucznej inteligencji w czwartek o godz. 11.00